poniedziałek, 24 lutego 2014

2.Decyzję

Medyk szybko wyszedł ze szpitala. Już wieczorem, gdy była w domu po kąpieli, usiadła na łóżku rozmyślając nad słowami Kakashiego. Wiedziała, że nie może nikomu się zwierzyć, a w głowie tysiące myśli. Męczyły ją cały czas te same pytania: Czy tak można? Co mam zrobić? Czy ja naprawdę tego chce? Przecież to mój sensei!? Kiedy ja się zakochałam? (edt.: Oh! )
Nurtujące ją myśli przegonił Hatake nagle pojawiając się w pokoju dziewczyny.
-Część, nie przeszkadzam? - do Sakury początkowo nie docierały jego słowa, była zszokowana obecnością przystojnego mężczyzny. Gdy już wszystko przeanalizowała, zaczęła wydzierać się na niego.
-Co ty tutaj robisz!? Jak tu wszedłeś!? O mało nie dostałam przez Ciebie zawału! - niedługo jednak opanowała się, odpowiadając na pierwotne pytanie. - Przepraszam, nie przeszkadzasz.
-Możemy porozmawiać? - spytał nie pewnie.
-Pewnie... Dużo myślałam o twoich słowach, o całej tej sytuacji... - mówiła trochę przygaszonym głosem.
-Bardzo się o ciebie martwiłem, więc jestem. W dość nie typowy sposób, ale liczą się chyba moje chęci... Wracając do tematu chce by wszystko było jasne, to chyba nie odpowiednie miejsce na taką rozmowę. Może dokończymy ją na spacerze? - powiedział zakłopotany.
-Dobrze, jutro?
-Przy budce z ramenem? - zaproponował. Ona tylko pokiwała głową. Na pożegnanie pocałował ją w czółko i znikł w kłębie dymu. Czekała ją trudna rozmowa nie tylko z Kakashim, ale też z rodzicami. Według zasady jej klanu musiała w swoje 16 urodziny wyprowadzić się z rodzinnego domu. Była na tyle dojrzała, miała również pieniądze, które zarabiała na misjach jako ninja. Martwiła się faktem, że ma tylko tydzień na znalezienie nowego lokum, spakowanie się i wyprowadzkę. O tym również musi z nim porozmawiać.
Następnego dnia, gdy się obudziła i była już gotowa do wyjścia zatrzymała ją mama.
-Córeczko, ja naprawdę chciałabym żebyś mogła tu zostać... ale to niemożliwe. Gdy tylko się urodziłaś zaczęłam oszczędzać pieniądze własnie do tej chwil. Powinno zapewnić ci to dużo lepszy początek. - teraz już płakała. Wręczając córce pieniądze.
-Wiem, mamo nie płacz. Nic nie powiem tacie. (aut.: bo będzie wpierdol hahaha) - ucałowała mamę wybiegając spóźniona już na spotkanie. Ku jej zdziwieniu szarowłosy już czekał. Usiedli i zamówili ramen. Gdy byli już najedzeni, udali się na spacer po za granicę wioski.

-Sakura - zaczął poważnym tonem. - Ponieważ jesteś moją uczennicą nie powinno t wyjść na jaw, przynajmniej na razie. Wiem, ta sytuacja musi być dla ciebie trudna, ale musisz podjąć decyzje. Czy chcesz ze mną być ? - z przejęciem patrzył na nastolatkę. (aut.: trinki winki hahaha mało śmieszne xd) Bez chwil zastanowienie odpowiedziała.
- Podjęłam ją wczoraj... - wzięła oddech (aut.: tutu tu tu-ta chwila napięcia) - Kocham cię, nie będę kłamała, że tak mocno jak Sasuke, ale chcę spróbować i zapomnieć o nim. - mężczyzna zbliżył się do niej i pocałował. Dziewczyna przytuliła się. - Została jeszcze jedna sprawa... - przerwał jej. -Jak? Coś nie tak?!
Nastolatka posmutniała.
- Wszystko dobrze, ale... w ciągu tygodnia muszę się wyprowadzić z rodzinnego domu. Taka tradycja... - spojrzała na 30-latka
- To... może zamieszkasz ze mną? - tego się nie spodziewała. Jego nie pewne słowa sprawiły jej ogromną radość. - Nie pozwolę ci wynajmować, żadnego innego mieszkania. Ja mam duży dom i naprawdę sprawi mi to przyjemność.

*****************************************************************************

Przepraszam znowu bardzo krótka nocia + spóźniona :(
Ostatnio nie mogę się zebrać do niczego :<
Wasze komentarze na pewno by pomogły, więc zachęcam :)
To tyle do zobaczenia niedługo mam nadzieje.

sobota, 22 lutego 2014

Przepraszam za opóźnienie

Chce was najmocniej przeprosić za to, że tyle zwlekam z nową notatką :(
Dużo się dzieje i mało czasu mimo, że ferie :<
Na pocieszenie dodam jutro nocie :* 

piątek, 7 lutego 2014

1.Prolog

Zaczynamy : > Z góry przepraszam za wszelkie błędy ortograficzne :* (dysleksja) Postaram się też dodawać teksty lub zdjęcia i rysunki jakie mam w rękopisie.
*****************************************************************************
W przeszłości krucha i bezradna istota, teraz silna, piękna jak kwiat, rozkwitła walcząc z bólem po jego odejściu.

Minęły już dwa lata odkąd Sasuke opuścił Konohe. Naruto wrócił niedawno z treningu Zboczonego Pustelnika.
Sakura w tym czasie stała się świetnym Medyk-ninja, jej umiejętności dorównywały samej czcigodnej Tsunade. Kakashi-sensei stał się bliższy zielonookiej, teraz jest jej prawdziwym i jednym z najbliższych przyjaciół. gdy młody Uchiha porzucił wioskę i ją nie mogła sobie wybaczyć...
Niedługo po starcie jednego drugi ruszył na trening. Została sama Hatake był przy niej cały ten czas.

Po kolejnej misji wylądowała w szpitalu, co prawda nie było to nic poważnego : parę zadrapań kilka ran głębszych, wycieńczenie. Jej opiekun bardzo się przejął. Zrozumiał to już nie była tylko przyjaźń, czuł do niej coś więcej. Gdy pozwolono mu wejść do sali właśnie się budziła. Przetarła oczy, obraz od razu stał się wyraźniejszy. Uściskała stojącego obok mężczyznę. Nie umiał się już powstrzymać pocałował ją. (aut. tak w masce) Zaskoczona dziewczyna powiedziała tylko - Kakashi-sensei - a on wycofał się.

-Przepraszam, to nie powinno się zdarzyć... Dłużej już tak nie mogę, patrzeć jak zadręczasz się i ranisz myśląc o nim. On nie jest Ciebie wart! - na chwilę przerwał by złapać oddech, zaraz jednak kontynuował swój monolog. - Sakura naprawdę mi na Tobie zależy, ja ... Kocham Cię.-wydusił to z siebie.
- Kakashi-sensei ... - powtórzyła tym razem była bardzo wzruszona. Od jakiegoś czasu miała przelotne myśli na jego temat. Zbliżyła się do mężczyzny... - Ja też Cię kocham. - szepnęła do ucha przytulając się do nauczyciela. Wiedział on, że jej uczucia względem niego nigdy nie będą tak silne jak do członka klanu Uchiha. Nadzieja na udany związek była jednak silniejsza niż obawy, dzięki niemu zapomni o Sasuke. Był tego pewien.


*****************************************************************************
Spodziewałam się dłuższej noty, ale cóż: bywa. Następna już niebawem. :*
Ps. tak wiem że rysunek nie jest najwybitniejszy nie umiem malować na kompie :(

środa, 5 lutego 2014

Zapowiedź

Hej wszystkim wiem, że były już publikowane posty, ale wszystko utraciłam :C
Od tego Piątku lub Soboty pojawią się posty od nowa będzie to tak jak wcześniej historia Sakury możliwe, że inna :)
zmienią się również utwory na stronie liczę na wasze propozycję! 
Co myślicie o BIG BANG w tle ?
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :*